22 lipca 2014

White on - miłość od pierwszego wejrzenia?

W kilku moich ostatnich postach wystąpił lakier Sally Hansen o nazwie White on. Jest to lakier czysto biały i kiedy go tylko zobaczyłam stwierdziłam, że muszę go mieć, szczególnie, że od dawna pragnęłam białego lakieru.
Po pierwszym użyciu uznałam, że to idealny lakier, ale chyba byłam zaślepiona. Im dłużej go używam, tym więcej wad odkrywam.
Jest to lakier szybko schnący. Na początku to bardzo mi się podobało, jednak potem zauważyłam, że lakier zasycha już kiedy się go nakłada i powoduje smugi, dlatego jedną warstwę trzeba nakładać bardzo szybko. Ma on niezbyt dobrą konsystencję, zbyt zwartą, dlatego dodając bardzo szybkie schnięcie lakier potrafi na paznokciu tworzyć smugi i nierówności, przec co pomimo dobrego krycia czasem trzeba nałożyć więcej niż dwie warstwy aby wyrównać nierówności. Dodatkowo pędzelek jest zbyt długi wg mnie i nabiera produktu na całej długości, przez co lakier często spływa z górnych części w momencie malowania paznokcia. Na pewno uwielbiam wygląd buteleczki i mimo jego wszelkich wad i tak używam go obecnie bardzo często ponieważ świetnie wygląda na dłoniach oraz ciekawie urozmaica manicure.





1 komentarz:

  1. Piękna biel, też kiedyś miałam lakier który schną tak szybko że robił smugi przy kolejnych pociągnięciach pędzelka :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się ze mną swoją opinią.